iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

A jednak
Jedno z pytań, które padło na spotkaniu autorskim w Moskwie brzmiało: „czy byłabyś w stanie mieszkać poza Warszawą? Może jest jakieś inne miasto, które również ci się podoba?”
O, jest ich wiele. Nowy Jork zobaczony z okien samolotu sprawił, że chciałam w nim zamieszkać. Kiedy chodziłam po Canal street czy jechałam metrem do małej galerii byłam pewna, że mogłabym tu żyć. Sama Moskwa też niczego sobie- trudna, zimna i wcale nie „zachodnia” a jednak monumentalna, zabawna, ozdobiona podobiznami Kiwaczka. Są jeszcze Paryż, Praga i Barcelona. Małe Oslo i wielki Londyn. Wirujący Berlin i ozdobna Bratysława. 
 
Co z tego, kiedy ja chcę w Warszawie. 
W smrodzie, chaosie urbanistycznym i niedoróbkach. Zupełnie bezsensu.
 
Gdzie z drugiej strony cieszy nowy neon (Scena Przodownik na Olesińskiej), nowy most (jednak imienia Marii Skłodowskiej- Curie!), nowy klub (ach, ta ulica Wilcza) i nowe domy (ciekawe, jak będzie wyglądał apartamentowiec na placu Grzybowskim?)
 
Gdzie z trzeciej strony denerwuje korek, kupa na trawniku i brak miejsc do parkowania. I obrzydliwe wielkoformatówki (nie ma to jak odnowić dworzec i go potem zakleić reklamą). I okropne reklamy Euro 2012 (Chopin i Syrenka w wersji straszydełka). Chamscy ludzie. Wysokie ceny. Brak słońca.
 
I na środku my wszyscy. Warszawofile, animatorki kultury, społecznicy i artystki. Organizacje pozarządowe i teatry stołeczne. Domy kultury i klubokawiarnie. Pisarze i poetki. Muzycy i tancerki.
W samym środku bigosu. Oczywiście sfrustrowani i marudzący. 
Ale ciągle do przodu.
 
Komentarze (4)
Kronikarki Kafle
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

Sylwia Chutnik on Facebook